Równy dostęp do skrzynek pocztowych

Elementem uwalniania rynku pocztowego w Polsce była wymiana skrzynek pocztowych. Chociaż większość skrzynek spełnia już nowe normy, to nadal często są problemy z dostępem do nich przez listonoszy.

W prawie pocztowym z 2003 roku znalazł się zapis, że w pięć lat Polacy muszą wymienić skrzynki pocztowe na nowe, zwane popularnie euroskrzynkami. Przesyłki do skrzynek starego typu mógł wrzucić tylko listonosz, który miał do nich klucz. Na rynku działał tylko jeden operator pocztowy, więc sprawa była prosta.

Unia nakazując uwolnienie rynku pocztowego wskazała, że jego elementem musi być też równy dostęp do skrzynek dla wszystkich operatorów pocztowych – listonosz musi mieć możliwość wrzucania przesyłek bez potrzeby posiadania kluczyka. Wystarczy otwierająca się w jedną stronę klapka. Tego typu skrzynki od dawna mieli już mieszkańcy domków jednorodzinnych. Kluczyk posiada tylko adresat i używa go do wyjmowania swojej korespondencji.

Obecnie za brak określonej przepisami skrzynki Urząd Komunikacji Elektronicznej może nałożyć karę na wspólnotę mieszkaniową, spółdzielnię albo właściciela domu, nawet do 10 tys. zł. I muszę przyznać, że znakomita większość skrzynek spełnia już te standardy.

Problemem jest dostęp do skrzynek oddawczych. Niestety, wiele osób odpowiedzialnych za miejsce zainstalowania skrzynek nie wzięło sobie do serca art. 40 Prawa Pocztowego, który mówi o tym, że są oni zobowiązani umieścić oddawczą skrzynkę pocztową w ogólnie dostępnej części nieruchomości. W wielu przypadkach, aby doręczyć korespondencję do skrzynki listonosz musi przebrnąć przez zamknięte drzwi domofonowe, skutecznie poszukując mieszkańca, który je otworzy.

Duża część spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych chętnie podejmuje współpracę z operatorami pocztowymi przekazując ogólne kody dostępu i klucze umożliwiające dotarcie listonosza do skrzynek. Jednak życzeniem wszystkich operatorów jest to, aby taka współpraca była standardem. Jest to przede wszystkim w interesie adresatów.

5 Komentarze

  1. Dokładnie – powinni teraz uchwalić np że skrzynki muszą być w kolorze żółtym w czarne kropki i zlecić niezwiązanej absolutnie z PO firmie przemalowanie;)

  2. Dyrektywa Unijna w myśl zasady ze wszyscy mieszkańcy UE są tacy sami muszą mieć wiec takie same skrzynki….(brzmi jak z poprzedniej epoki)

  3. Ta wymiana to akurat jedno wielkie nieszczęście. Cokolwiek większego lub grubszego niż kilkukartkowy list w kopercie B5 czy DL musi być przepychane przez tą „otwierającą się w jedną stronę klapkę”, albo w niej utykając, albo wpadając do środka dokładnie wymięte i/lub poszarpane. Zupełnie jakby ten typ skrzynek obsługiwał tylko najmniejszą gramaturę korespondencji. Dodatkowo przez zmniejszone drzwiczki do swojej skrzynki z mniejszą perforacją trzeba sie bardzo przyglądać czy coś tam aby nie leży w środku.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.